Omijajcie serwis Renault w Toruniu (Uni-Car)

klusiek

1.05 padl mi reczny zablokowal tylne prawe kolo w clio`owce... Udalo mi sie przelmac opor bebnow (bo heble nie chialy puscic) ale cos sie tam nie bangla bo zaczelo skrzypiec i hamulce dzialay jakos dziwnie - tylne kola sie blokowaly przy mocniejszym nacisku na pedal... Wiec odpuscilem sobie jazdy tego dnia i 2.05 wybralem sie do serwisu "autoryzowanego"... I tu sie zaczelo... Serwis tak zawalony robota ze baba z serwisu zaproponowala termin 15 maja... (sic!) Nie mowiac o tym ze ceny czesci u autoryzowancow sa wiadomo jakie... 300pln za beben, 200 za szczeki + robocizna... Czyli zarobiliby niemalo... Ale po co im to... Po serwisie obijalo sie kilku panow ale nikt nie byl nawet laskawy zajzec!!! Totalna ignoracja popisala sie za to pani zza biurka - wymyslila ze moge jechac do inowroclawia i tam bedzie szybciej!!! Z hamulcami ktore dzialaja jak chca... TO SIE NAZYWA PODEJSCIE DO KLIENTA!!! terminy na za 2 tyg... I dealerzy placza ze nie maja KASY i nie sprzedaja samochodow... Na serwisie tez sie zarabia nie malo i mozna by zatrudnic wiecej ludzi ale o co... lepiej plakac ze sprzedasz pada... Jednym slowem mam w ***** serwis "autoryzowany". Pojechalem do zwyklego nieautoryzowanego mechanika i w 2H (!!) bez mrugniecia wymienil wszystko na tyle... I wzial za to 145pln ( Z CZESCIAMI!!!) UNI_CAR SUCKS !!! PS. Jeszcze niezle bylo jak mi gosc w promocji chcial wcisnac do wymiany bebnow - w promocyjnej cenie zestaw zamkow - stacyjka, drzwi i bagaznik bo sie moze "popsuc" a tak bedzie nowy...

adseens

marko200714

większośc serisów działa na tej samej zasadzie także trzymam się od nich z daleka! polecam zwykle warszaty z mechanika pojazdową

memek_Lwo

No niestety to jest chrześcijańska POLSKA POGAŃSKI KRAJ POGAŃSKIE OBYCZAJE - tyle w tym temacie - Renault dealers

ostry2105

No to im zrobiłeś reklamę Ale jeżeli komuś ma pomóc to czemu nie. Ja osobiście korzystam z ASO Skoda i faktycznie już parę razy próbowali mnie zrobić w *****. Trzeba być czujnym. P. S. Nie no promocja cudna! A nie było do wymiany żarówki litr płynu do chłodnicy gratis?

piasek1981

Ale jak opychają jeleniowi nowe auto, to potrafią skakać w około klienta ,nawet szampana otworzą ale jak przyjdzie pora na serwis to pokazują rogi.(gdzieś wyczytałem że wg prawa unijnego nowy samochód wcale nie musi być serwisowany w swoim serwisie ,może być serwisowany nawet w prywatnym warsztacie ale aby zachować gwarancję muszą być zastosowane części takie jakie są montowane fabrycznie.)

inspector

no to ja muszę pochwalić ASO Hondy a dokładniej dealera z Bytomia. U Dumnickiego serwisuję moją hondę już ósmy rok i jestem bardzo zadowolony z jego usług. Zawsze wszystko jest na czas, porządnie i nigdy nie wracałem z reklamacją. A co do cen części to już tak bywa. Nie stać kogoś na hondę to jeździ polonezem.

Zdzichu93

Kol. jarzy moja kuzynka też miała do czynienia ASO Skoda w Legnicy. Była przejazdem bo jechała z Wolsztyna do Chorzowa do szpitala na operację z synem miała tam być na 12.00 lub 13.00. Przed samym serwisem Skody zepsuł się jej samochód VW golf IV (co prawda to Volkswagen) ale Skoda to jest grupa VW. Więc poszli do nich do serwisu o 9.00, a oni zbyli ich mówiąc że "... to nie Skoda, naprawiają tylko skody, a nie naprawiają VW a tym bardziej Golfów, proszę kupić sibie części i podjechać do prywatnego warsztatu". Ale kuzynka nie zna Legnicy i nie wie gdzie są tu sklepy z częściami do samochodów a tym bardziej warsztatów mechanicznych. Więc poszła do serwisu Fiata bo jest obok, nawet na tą okoliczność chcieli dać auto zastępcze, tam bez problemu naprawili. Jednym słowem w tym serwisie wolą siedzieć i pierdzieć w stołki niż zarobić parę pieniędzy! Po całym fakcie i zdarzeniu z tym serwisem napisała e-maila do głównego importera Skody w Polsce. RÓWNIEŻ KTO MOŻE NIECH OMIJA TEN SERWIS Z DALEKA SKODY W LEGNICY!

melgies6

Oczywiście jak kupowałen nową skodę to był szampan. Przy zakupie poloneza nie było, ale to inna klasa. Co do tych warsztatów to wiecie, zawsze trafia się na człowieka, albo na ****** i tu marka nie ma znaczenia. Ja też pamiętam jak miałem kiedyś poloneza, miał chyba z rok i zerwał mi się pasek klinowy. Spodziewałem się że sie zerwie, ale nie miałem czasu wymienić i woziłem w bagażniku. No i ktoregoś ranka bach zerwał się. Podjeżdżam do takiego zwykłego warsztatu, a tu pan mówi że oni tylko zagraniczne robią!!! Taki tuman. Podjechałem dwie ulice dalej do takiego warsztatu, że wieczorem strach podejść i pan Wiesio za 12,59 (autentyk) z rachunkiem mi wymienił. Grzecznie i miło.

ODPOWIEDZ