W jakim aucie zerwanie, urwanie, przeskoczenie paska lub łańcuszka rozrządu grozi uszkodzeniem silnika lub głowicy, a w jakim nic się nie stanie. Bo: Nie powinno a się stało ?! chyba że się myle to bijcie po łebie. Z tego co się dowiedziałem doczytałem i na "CHŁOPSKI" rozum się tłumaczy: Polonezy maluchy i inne temu typy podobne, nie są wrażliwe na urwanie paska lub łańcuszka rozrządu. "(Polonez 89 rocznik silnik 1500cm)" zgasł podczas jazdy i już więcej nie odpalił. Przyczyna awarii : zerwany pasek rozrządu. Skutki awarii : ugięty popychacz zaworu, pęknięty "konik" na klawiaturze po wymianie popychacza i klawiatury wszystko ok. Prosiłbym o opinie jakie samochody są NIEWRAŻLIWE lub bardzo WRAŻLIWE na tą usterke i jakie szkody mogą wyżądzić w silniku.
Głowice prawie wszystkich silników ulegają bardzo poważnej awarii w przypadku uszkodzenia rozrządu, szczególnie wrażliwe są diesle. Jedyny silnik jaki uważam za bezkolizyjny to silnik FIATa 1.2 8V montowany w Punto. Nawiasem mówiąc silnik Poloneza też jest w tym względzie niekłopotliwy, bo zerwanie paska rozraądu zwykle kończy się tylko pokrzywieniem lasek popychaczy zaworów ssących, wymieniasz laski, pasek i jedziesz dalej, szybka naprawa i znikome koszty, a w innych samochodach kończy się to kosztowną naprawą głowicy, a często głowica się nie nadaje do naprawy.
Miałem kiedyś golfa I (1439 cm3, 1979r. ) w czasie jazdy zerwał mi się pasek rozżądu i nic mi się nie stało, a kolega miał lagunę (1.8 1997r.) pasek mu pękł i coć mu w głowicy poszło dokładnie nie wiem co.
generalnie w głowicy która ma po 2 zawory na cylinder jest szansa że się tak ułoży wałek rozrządu z wałem korbowym że może się nic nie stać, ale już w przypadku 4czy 5 zaworków prawdopodobieńswtwo że przy zerwaniu się nic nie stanie jest praktycznie bliskie zeru silników całkowicie bezkolizyjnych jako takowych nie ma, ponoć w 8 wentylowych motorach Opla się nic nie dzieje, ale ile w tym prawdy?-mowa tu o silnikach benzynowych. w Dieslach jest dokładnie tak jak pisze, zerwanie paska wiąże się z dużo większymi kosztami. wniosek z tego taki że na pasku rozrządu podobnie jak na kapciach się niestety zaoszczędzić nie da, i powinno się go zmieniać zapobiegawczo a nie jak się doszczętnie skończy.
Generalnie zerwanie paska rozrządu powinno wywołac reperkusje w postaci awari głowicy oraz czasami samych tłoków / albo dziura albo zowalizowana tulejka sworznia tłoka/ zdarza się,ze takiego efektu nie ma np: w Polonezie 1500 ale zależy to przede wszystkim od szczęścia. Zasada wymiany paska rozrządu oraz napinaczy i rolek jest taka wymianiac tak jak mówi instrukcja a jeżeli samochód był eksploatowany bardzo intensywnie nawet częściej. Z łańcuszkami sprawa jest inna a mianowicie okres używalności łancucha jest duzy i zerwanie takiego łańcucha zdarza sie naprawde rzadko to znaczy częściej nastąpi przetarcie obudowy rozrządu spowodowane rozciągnięciem łańcucha co zmusz do jego wymiany. Wymiana paska gumowego mija sie z celem bez wymiany napinaczy i rolek prowadzących choć stosuje się zasady napinacz i rolki na dwa paski rozrządu ale to juz sprawa użytkownika czy chce ryzykować. Często po wymianie nowego paska a pozostawieniu starych rolek i napinaczy rozrzad jest głośny i również często ulegaja wymienione elementy zatarciu co skutkuje spaleniem się paska i powaznym remontem. Jest taka reguła , że silniki z wałkiem rozrządu w głowice przy zerwaniu paska doznaja większych uszkodzeń niz silniki z wałkiem rozrzadu w bloku./ laski popychaczy/ Ponad to istnieje zasada nie uruchamiania silników z rozrządem paskowym na tak zwany zaciąg oraz pych a już szczególnie zima , zdarzają się nagminnie zrywania zębów albo przeskoki pasków. Pozdrawiam .
Witam panowie miałem w polonezie przygode z paskiem zerwał się przy 90 tyś i nic nie uszkodził wymieniłem tylko pasek i zrobiłem jeszcze 80 tyś zanim go sprzedałem pozdrawiam
W seicento 1.1 spi też szczelił pasek rozrządu podaczas jazdy, i zero negatywnych konsekwencji. Wymieniłem i jeździ.
Dokładnie tak bo to motor Punciaka. a ten motor jest własnie chlubnym wyjątkiem.