Mam pytanie czy ktos z was padł ofiara,serwisów samochodowych? Bo ja tak konkretnie zaraz po wyjeżdzie w 2 dniu akumulator wysiadł,lampe podmienili mi na uszkodzoną a do tego klocki hamulcowe jakies piszczące. Parodia i to taka firma w Lubinie. De... chyba wiedzą miejscowi
Znaczy kolega mówi a ASO danego producenta?? czy o jakimś przydrożnym blacharzu-przekręcie????
Renomowany serwis Citroena i Daeewo. Ponoc trzeba stac i pilnowac co robia w twoim samochodzie ,ale ja dopiero dowiedziałem sie po fakcie.
Mój wujek odwiedził ASO Citroena w Warszawie (Citroen C5). Tej samej nocy zaliczył włamanie do garażu - bez rezultatu. Następnego dnia spod sklepu Citroen C5 odjechał jakby wsiadał do niego właściciel. Bez żadnego kombinowania. Poprostu - złodziej podszedł, wyłączył alarm wsiadł, włożył kluczyk i odjechał. Zbieg okoliczności? Dodam jeszcze, że byłem świadkiem jeszcze takiego przypadku w salonie Peugeot'a: Znajomy kupił Peugeot'a 406. Tego samego dnia zgubił tłumik podczas przejazdu przez bramę. Pojechał do innego serwisu (też Peugeot'a) i co zobaczył pod samochodem? Przypięte... kluczyki do samochodu. O odkręcaniu głośników seryjnych (w samochodach bez radia) to już nie wspomnę...
Znajoma kupiła 206. Pech chciał,że zawadziła lusterkiem w brame... A w lusterku ... kluczyki...
Powiem tylko tyle w Aso mają drogo nawet bardzo dodatkowo rrzną ludzi jak mogą. Znają się i to nie zadobrze tylko na wymianie części bo o mechanice nie wspomne. Znam dwa przypadki macherów z ASO jeden to mechanik pracujący w ASO seata wcześniej było to ASO pimponga a jak mu padła pompa paliwa w fordzie to to po wymianie niechodziła więc zajechał do nas i co sie okazało? Okazało się że kable źle podłączył i paliwo zamiast ze zbiornika to było pompowane do zbiornika. A co lepsze to na pompie było zaznaczone gdzie ma być plus a gdzie minus. Drugi przypadek to syn pracownika ASO w Peugot tak potrafili z ojcem pogrzebać w aucie że zostało przycholowane kilka krotnie do nas jednym razem to nawet dlatego że bezpiecznik był spalony od pompy paliwa Rozumiem jedynie tych co mają gwarancje na autko i tylko po to jadą do ASO aby jej nie stracić w innych przypadkach jest to wyrzucanie pieniędzy w błoto.
Kochani obecnie nie trzeba robić przeglądów gwarancyjnych na ASD danego producenta w Unii nie ma takiego obowiązku i nie tracisz gwarancji pod warunkiem ,że cześci i materiały montowane w autkach w ramach przeglądu pochodzą z lini e-element i jest to zapisane w książce przeglądów co robiono i podbite .
Chciałbym się wypowiedzieć na temat serwisu Nissana w Budmat-Auto w Płocku. Robiłem przegląd tzw. duży po przejechaniu 60tyś km. Nissanem Primerą(samochód na gwarancji). Wiązało się to z wymianą wszystkich płynów, oleje, filtry, świece oraz przegląd klimatyzacji. Obsługa generalnie miła, ale po wyjechaniu z serwisu i jeździe po mieście , sprawdziłem poziom płynu chłodzącego w zbiorniczku wyrównawczym, i co...... poziom płynu był po niżej minimum (spowodowane było to nie odpowietrzeniem całego układu chłodzącego),wróciłem więc do serwisu gdzie płyn z niechęcią został uzupełniony. Nastepnego dnia jadąc do pracy załączyłem klimatyzację i od razu poczułem szarpanie silnika na wolnych obrotach, po wyłączeniu klimatyzacji objaw ten ustępował. Po telefonicznej rozmowie z kierownikiem serwisu(mało przjemnej) musiałem ponownie stawić się w serwisie. Po podłączeniu kompresora wszystkie wskazówki od manometrów wychyliły się na maxa. Mechanicy Nissana nie mogli sobie z tym poradzić,poprosili o pomoc mechanika z Peugeota który wszystko wyregulował. Powodem szarpań silnikiem na wolnych obrotach było zbyt duże ciśnienie w układzie klimatyzacji co z koleji powodowało blokadę sprężarki. A za to wszystko musiałem jeszcze zapłacić bajońską kwotę.