Zbliża sie sezon zimowy. Wraca temat opon zimowych! Przeczytałem ostatnio artykuł na onecie.. http://wiadomosci.onet.pl/1255135,26...,kioskart.html Jestem ciekaw Waszych opini. Ja osobiscie sie z tym artykulem w 100% nie zgadzam!!!
Ja sadze ze najlepsze sa uniwersalne
Pewnie ze zakladac tylko ja bym poczekal do pierwszych opadow sniegu a nie do temperatury 7 st C!!
ze najlepsze sa uniwersalne arek889 niewiem czy to w zartach napisales czy naprawde tak sadzisz. Jesli tak naprawde uwazasz to chyba urodziles sie o epoke za pozno, uniwersalne to byly dobre jak miales malucha, a samochod to byl larytas NALEZY ZAKLADAC ZIMOWKI , bo tylko one poprawiaja bezpieczenstwo zimą, na letnich to mozesz bączki na pustym osniezonym parkingu krecic
Dokładnie bączki a w szczególnosci BMW,zakładać i sie niezastanawiać niemuszą być odrazu nowe ale,całkiem względne .
Jak najbardziej zakładać panowie zakładać!!
Zakładac, zakładac zeby sie potem ktoś głupio nie zdziwił
Ja moze jeszcze dodam odnosnie zimowek ze nawet najgorsza zimowka,ale zimowka nie calosezonowa, jest na osniezonej nawierzchni duzo lepsza niz najlepsza letnia opona. a co do opon uzywanych to zimowki nalezy eksplatowac max 4-5lat od daty produkcji, pozniej guma opony sie starzeje i twardnie i opona traci swoje właściwości, nie dotyczy to opon letnich ktore tak szybko sie nie starzeja, pisze to bo moze nie wszyscy sobie zdaja z tego sprawe i na gieldach bądz na alegro widze "fabrycznie nowe" zimowki ktore juz leza w składach po 5lat w duzo atrakcyjniejszej cenie niz normalnie na rynku, bieznik maja gruby, ale juz nie maja tych wlasnosci co nowa wyprodukowana opona
ZAKŁADAĆ!! Przynakmniej masz jakąś pewność za kierownicą. Przypomniam że jednak opony na testach zachowują się inaczej a w codziennym zyciu jest całkiem inaczej. Ja nigdy nie czekam do pierwszych opadów bo potem jest kupa kolizji a jak juz dojade do warsztatu cało i zdrowo to trzeba porządnie sie ostać w kolejce do zmiany, więc lepiej zaopatrzyć sie w dobre zimówki i jeździć pewnie i bezpiecznie, jestem z Bieszczad a tu zimówki mają zastosowanie i bez nich ani rusz.
Zakładać. Co prawda kiedyś przejeździłem maluchem na uniwersalnych, ale w sumie to maluch (mocy brak, prędkości niskie-na szczęście). Teraz znowu mam malucha i dwie zimówki (tyle udało mi się załatwić) i się cieszę. Jednak w każdym mocniejszym aucie zimowex4 są najlepszym rozwiązaniem. Ojciec kiedyś założył dwie na przód (oś napędzana) i po dwóch dniach jechał po dwie nowe, bo ma za ciężką nogę tak jak wielu polskich kierowców
opony zimow jak sama nazwa mówi sa na zime wiec trzeba ich uzywac dopieo po pierwszych opadach sniegu.... jeśli ktoś jest za uniwersalnymi to jest w dużym błedzie poniewaz niech zobaczy na bierzniki opon zimowych i letnich a takrze sa one z robione z innych materiałów jeszcze jedno na rajdach sa specjalistyczne opony na snieg na błoto na szuter mokry i suchy tak samo na asfalt
jestem zwolennikiem zakładania zimówek jak jest już snieg, a różnica jest kolosalna, natomiast jesli jest lód to wsio równo czy zimowe czy wielosezonowa
panowie jak ktoś robi tygodniowo 2000 to może jeszcze sie wstrzymać z wymiana ale jak ktos robi przebieg 500 km to śmiało może zakładać zimówki napewno ich nie zajeździ w te pare dni do ujemnych temperatur. na bezpieczeństwie sie nie oszczędza.
bardzo dobre stwierdzenie na bezpieczeństwie sie nie oszczędza to prawda a jeszcze chciałbym dodać że jest nieporównywalna róznica w przyczepności na śniegu...
Ja tam zawsze zakładam.. I choć bieżnikowane to i tak nieźle sie jeździ... Może trochę szybciej sie zużywają ale i tak czuć różnicęMiłego ślizgania... pewnie wkrótcehehe
Z tym przygotowaniem do zimy jest roznie . Jednej zimy tak sypalo sniegiem,ze musialem zalozyc lancuchy,po przejechaniu sporego odcinka w nocy przyszla odwijz to myslalem ,ze mi wszystkie plomby powypadaja. Jak zakladac to dobrej klasy opony zimowena snieg,czyste drogi i do szybkiej jazdy).
opony tzw. uniwersalne nie są za dobre ani na zime ani na lato najlepsze to typowo letnie i zimowe opony zimowe w naszym klimacie powinno zakladac sie w końcu pazdziernika
TYLKO opony zimowe, ponieważ są wykonane z elastycznej i miękkiej gumy ,która nie twardnieje na mrozie, co gwarantuje lepszą przyczepność do nawierzchni jezdni I ZAPOBIEGA W DUŻEJ MIERZE POŚLIZGOWI POJAZDU. Moja rada w zimie jeździ się ostrożnie. B)
Przepraszam że się wtrącę ale dyskusja czy zakładać opony zimowe czy nie nie ma celu. Nie przekona się tych co twierdzą że uniwersalne są ok. Ja twierdzę że na zimę tylko zimówki. Bez względu na temperaturę zewnętrzną trzeba je mieć w listopadzie w naszym kraju (chyba że ktoś jeżdzi tylko po dużym mieście). Ja osobiście byłem zły że jechałem na sylwestra 2003/2004 na zimówkach na Mazury. Temperatura +8, drobny deszczyk. Ale tego samego dnia ten deszczyk przeszedł w śnieg. I całe 3 lub 4 dni padał. Powrót był kiepski. Ale był taki seicento który jechał tak jak wszyscy w tych warunkach (ok40-50). I nagle dachował i znazł się w rowie. Twierdził że nic nie robił ( nie hamował, nie skręcał) i go nagle zarzuciło. I tak jak leżał do góry kołami patrzę a tam gumy .......... oczywiście letnie. Stwierdził że niezdążył przed sylwestrem wymienić opon i myślał że całą zimę przejeżdzi na letnich. Więc jeśli ktoś chce mieć opony uniwersalne lub letnie na zimę to niech nie wyjeżdza samochodem na ulicę.
Opony zimowe są technicznie przystosowane do zapewniania najlepszych parametrów jezdnych w zimowych warunkach pogodowych. Określenie "zimowe warunki pogodowe" nie odnosi się wyłącznie do pokrytych lodem lub śniegiem dróg i ujemnych temperatur, ale również kiedy temperatura spada poniżej +7oC. Tak więc panowie na okres zimowy oponki zimowe i to na 4 koła. Można mieć je tylko na jednej osi i jest ok ale w zakrętach samochodzik jest niestabilny wtedy. Pamiętajcie jednak że żadne opony nie zagwarantują bezpiecznej jazdy. Rozsądek Pozdrawiam.
a gdzie głownie jeżdzisz?? w jakiej miejscowości? jak po mieście gdzie śniegu prawie nie ma tylko chlapa to dobre opony deszczowe wystarczą ale jak w krainie takiej jak ja gdzie za godzine potrafi napadać półtora metra to BARDZO dobre zimówki (najlepiej z zakazanymi w PL kolcami)
Ja osobisci robie tygodniowo 700 km. juz pewno w tym tygodniu zaloze sobie zimowe wczesnie rano jest juz szron na drodze Lepiej nie oszczedzac a byc bezpieczniejszym.
w tym temacie można dyskutować... ostatnio czytałem że (jak jest w PL przyjęte) opony w temp. 7 stopni czy nawet niższej są gorsze od letnich gdzyż bieżnik zimówki jest przygotowany do wgryzania się w śnieg a nie w asfalt i według testów ADAC na asfalcie (choćby przy minusowej temp.) lepiej sprawdzają sie opony letnie... opinie są podzielone ale dokładnie tydzień temu wyszedł taki artykuł który to opisuje... sam też mam dylemat czy już zmienic czy nie ale wszystko właśnie zależy gdzie sie jeździ... jak ktoś robi długie trasy gdzie warunki sie bardzo różnią to najlepiej by było dla bezpieczństwa miec zimówki a jak ktoś jeździ po jednej miejscowości (np. wa-wa, katowice) to po prostu szkoda zimówek bo sie zetrą i jak spadnie śnieg to będą już mniej użyteczne... to jest tylko moja opinia i niech każdy robi jak chce i jak go stać...
Ostatnio napisane