Witam! Pisałem juz o problemach z tym motocyklem lecz ich chyba nie widać końca... Przejde do rzeczy: Gdy odpale motocykl wszystko jest ok lecz gdy przejadę mnie j wiecej 500 m i silnik sie zagrzeje motocykl traci moc i gaśnie... Po chwili mozna go odpalićznowu na ssaniu lecz jechać juz nie da rady... Prosze o pomoc i z góry dziekuje... Pozdrawiam!
Jak ciepły motocykl można odpalić tylko na ssaniu to jest problem z dostarczaniem benzyny. Przeczyść gaźnik , sprawdź zaworek i zobacz czy z baku leci benzyna w wystarczającej ilości.
Problem moze lezec w doplywie paliwa. Odlacz wezyk doplywu paliwa od gaznika, wloz go do butelki, i zobacz czy paliwo wyplywa dosyc szybko. Jezeli tak, szukaj dalej. Mozesz tez jak Ci zgasnie, natychmiast zakrecic kurek doplywu paliwa i zajrzec do komory plywakowej gaznika, czy tam jest odpowiednia ilosc paliwa. Inna przyczyna moze lezec w ukladzie zaplonowym, szczegolnie uszkodzony kondensator lub cewka zaplonowa (nie piszesz ale jaki masz uklad zaplonowy, oryginalny, czyli mechaniczny, czesto wymieniano na elektroniczny). Pozdrowka.
Gaznik czyscilem nic nie dalo paliwo moim zdaniem takze dobrze wyplywa, a zaplon mam oryginalny.... Ludzie HELP ME! zobacze jeszcze cewke
problem tkwi w chloidzeniu pozdzika... moze masz rure wydechowa zatkana...
sprawdzalem juz rury odpalalem nawet bez wkładów co skończyło sie klkótnią z sąsiadami:/
Witam, a nie przegżałeś motora ostatnio? Mój dziadek tak kiedyś miał w starej MZ "Jaskółce", tzn. jak pożyczył ją wójkowi to ten tak ją wyżyłował, że skrzywił wał korbowy, do diś dziadek nie wie co on zrobił z ty motorem, ale chyba przeżucił z 4 na 1 i spier***** silnik. Jak nic takiego związanego z przegżaniem nie miało u ciebie miejsca to szukaj winy w zapłonie... to jest najbardziej prawdopodobne po wykluczeniu kłopotów z paliwem. Pozdrawiam
Moja rada. Masz ciśnieniomierz. Sprawdź czy kompresja jest OK? Być może był porządnie przegrzany.
ostatniop jakos nie zdarzyłoi mi sie jej przegrzac ale na wszelki wypadek sprawdze to cisnienie dzieki
Te 500 metrów przejeżdżasz przez przypchany kranik paliwa. Odręć bak, wykręć kranik. Z baku spuść paliwo i wlej ze 2 litry dykty/benzyny ekstrakcyjnej- wedle wyboru, porządnie przepłucz bak i zlej to poprzez otwór po kraniku- zobaczysz na 100% pełno syfu . Kranik rozkręć, siatke(filterek wstępny)z góry przedmuchaj sprężarką, jak uszkodzona kup nową. Jak już rozbierzesz kranik obejrzyj dokładnie gumową uszczelkę, która jest z boku w środku, jak sparciała wymień na nową, oraz dmuchaj sprężarką we wszystkie możliwe otwory. Paliwo ma lecieć jak z kranu a nie jak krew z nosa . Ewentualnie może masz za mały stan paliwa na pływaku powinien być ustawiony na 16 bądź 22 mm teraz nie pamiętam dokładnie....
najlepiej podmienić gażnik na dobry od kolegi i wtedy sie okaże,a każdy dwusów gdy sie nagrzeje za dużo traci trochę mocy (bardziej jeśli są nie orginalne tłoki,pierścienie,świece itd.
Wymienilem swiecei problem zniknął... gdy teraz przejechalem około 25km problem od nowa sie zaczął...
mialem podobny przypadek tyle ze w etz 250 a byl zatkany..... otworek w korku wlewu paliwa
ja takie cos tez mialem ale nie calkiem w motocyklu tylko motorynce ale na usprawiedliwienie powiem ze szla jak przeciag
Miałem kiedyś ĆZ-350,kiedy pierścionki się skończyły to było podobnie jak w twoim przypadku,silnik tracił kompresje . pozdr. PL.
No to teraz świece sa jakiego koloru ? Chyba zrobiłes wszystko to co Ci poprzednio radzili - ustawic zaplon, sprawdzic drożność kranika oraz ilość paliwa w komorze pływakowej, na u partego można podnieść ilość dostarczanego paliwa (czy jakoś tak) poprzez przestawienie tej blaszki na iglicy, a tak w ogole ile twoje 'Jawasaki' ma już przejechane i na jakiej benzynie jeździsz (zalewasz do mieszanki Mixol czy jakis inny 'wynalazek') ? ---------------------------------------------- Sprawdź też, czy ci nie wieje spod głowicy.